[D2 99 4.2PB/LPG ] Stuknięcie, tryb awaryjny skrzyni
: 21 gru 2018, 12:01
Cześć.
Kupiłem audiole i skrzynia pracowała idealnie, minęły dwa dni, jeździłem w ciągu nich maksymalnie 50 km/h, bo było ślisko, żadnego katowania - podręcznikowo. Zatrzymuję się na stopie, daję gazu, głośny stuk, tryb awaryjny i amen. Po zgaszeniu auta i ponownym odpaleniu trybu awaryjnego nie ma. Wsteczny działa normalnie, nie szarpie, nie włącza się awaryjny. Dopiero gdy wrzucę D, dodam lekko gazu problem występuje znowu. Dodam, że gdy wrzucę D i na prostej drodze rozpędzam się bardzo bardzo bardzo powoli, nie ma stuknięcia i wejścia w tryb awaryjny, ale za to skrzynia nie wie jakie biegi wrzucać, jest jedynka, dwójka, a przy trójce zaczyna się eldorado, tak jakby była pijana. Po kilku sekundach tych wariacji - tryb awaryjny już bez stuknięcia, a czasem z - różnie. Równocześnie z wystąpieniem tego problemu zapaliła się kontrolka airbag. Na fisie świeci się alert o klockach lub abs, ale to było od momentu zakupu. Dodam, że dzień po kupnie wymieniłem niedziałające, fabryczne radio na takie samo, ale działające. Olej w skrzyni zdaniem poprzedniego właściciela wymieniany około 5000km temu.
W ciągu tych kilku dni około trzy razy zdarzyło się, że podczas jazdy pedał gazu w fazie zero przyciął się na sekundę, aż wcisnąłem go mocniej.
Byłem na diagnostyce i po krótkim czasie usłyszałem jedynie tyle, że skrzynia do remontu, koszt 5000zł. Zadaję tutaj pytanie, czy jest szansa, że to wina czegoś innego, skoro skrzynia pracowała idealnie, bo ten mechanik ani jej nie rozbierał, ani o niczym innym nie wspominał - ciekawe co powiecie wy.
Dodam, że po wrzuceniu na D samochód rusza tak jak normalnie bez gazu powoli dod przodu.
Kupiłem audiole i skrzynia pracowała idealnie, minęły dwa dni, jeździłem w ciągu nich maksymalnie 50 km/h, bo było ślisko, żadnego katowania - podręcznikowo. Zatrzymuję się na stopie, daję gazu, głośny stuk, tryb awaryjny i amen. Po zgaszeniu auta i ponownym odpaleniu trybu awaryjnego nie ma. Wsteczny działa normalnie, nie szarpie, nie włącza się awaryjny. Dopiero gdy wrzucę D, dodam lekko gazu problem występuje znowu. Dodam, że gdy wrzucę D i na prostej drodze rozpędzam się bardzo bardzo bardzo powoli, nie ma stuknięcia i wejścia w tryb awaryjny, ale za to skrzynia nie wie jakie biegi wrzucać, jest jedynka, dwójka, a przy trójce zaczyna się eldorado, tak jakby była pijana. Po kilku sekundach tych wariacji - tryb awaryjny już bez stuknięcia, a czasem z - różnie. Równocześnie z wystąpieniem tego problemu zapaliła się kontrolka airbag. Na fisie świeci się alert o klockach lub abs, ale to było od momentu zakupu. Dodam, że dzień po kupnie wymieniłem niedziałające, fabryczne radio na takie samo, ale działające. Olej w skrzyni zdaniem poprzedniego właściciela wymieniany około 5000km temu.
W ciągu tych kilku dni około trzy razy zdarzyło się, że podczas jazdy pedał gazu w fazie zero przyciął się na sekundę, aż wcisnąłem go mocniej.
Byłem na diagnostyce i po krótkim czasie usłyszałem jedynie tyle, że skrzynia do remontu, koszt 5000zł. Zadaję tutaj pytanie, czy jest szansa, że to wina czegoś innego, skoro skrzynia pracowała idealnie, bo ten mechanik ani jej nie rozbierał, ani o niczym innym nie wspominał - ciekawe co powiecie wy.
Dodam, że po wrzuceniu na D samochód rusza tak jak normalnie bez gazu powoli dod przodu.