Trafna diagnoza zaworki nastawnik
-
n0vac robert
- Forum Audi A8

- Posty: 5
- Rejestracja: 14 lis 2025, 12:49
- Moje auto: A8 D3
- Rocznik: 2002
- Silnik: V8 4.2
- Skrzynia: Tiptronic
- Paliwo: Benzyna+LPG
- Imię: Robert
- Lokalizacja: Łódź
Trafna diagnoza zaworki nastawnik
Czy ktoś postawił trafną diagnozę i wymienił element czy to zawsze jest loteria, kwestia nastawników i zaworków olejowych w bloku. Teoretycznie gdyby nastawnik był uszkodzony to powinien grzechotać przy każdym odpaleniu auta a jeżeli tak nie jest, jezeli auto PRAWIE zawsze grzechocze 2 sekundy po odpaleniu po dłuższym postoju ok 3 godzin i więcej? natomiast po takim odpaleniu ale dosłownie na 30 sekund silnik zostaje zgaszony i odpalony po kolejnych 3,4,5,6 godzinach i jest cisza to nastawnik czy może zaworek oleju w bloku. Czy ktoś w takiej sytuacji zaczął od zaworków i problem został wyeliminowany czy kończy się na zaworkach i nastawnikach? Pacjent przykładowy 4.2 bfm.
- sssebek
- Super Klubowicz

- Posty: 677
- Rejestracja: 19 kwie 2017, 13:09
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Trafna diagnoza zaworki nastawnik
- Zaworki zwrotne mają trzymać ciśnienie na górze głowicy, żeby olej nie ściekał aż do miski (krótszy czas pracy na sucho przy odpaleniu). Jeśli nie trzymają, to po odpaleniu potrzeba kilka sekund zanim olej dotrze od pompy do nastawników, wałków itd (tempo mocno zależne od lepkości oleju). To jest jeden temat.
- drugi temat to same nastawniki. One też się zużywają ( i nie mówię tutaj tylko o ślizgach ale o samym nastawniku - czyli układ cylinder-tłoczek). Im bardziej zużyty jest ślizg, tym bardziej nastawnik musi się wysunąć -> więcej tłoczka wystaje z cylinderka -> tłoczek pracuje na mniejszej powierzchni w cylinderku, naciski występujące na nim rosną w miarę jego wysunięcia, czyli jego powierzchnia (oraz cylinderka) zaczyna się coraz szybciej zużywać. I tym sposobem powstaje kolejny punkt, którym może uciekać olej. Do póki silnik pracuje, problemu nie ma, bo wydajność pompy jest na tyle duża, że takie mikro ubytki oleju nie mają znaczenia. Natomiast w momencie kiedy silnik stoi, przez te małe nieszczelności powoli olej będzie się wysączał po za kanał olejowy w związku z czym spada ciśnienie pod tłoczkiem (w uproszczeniu - na odcinku od zaworka zwrotnego w głowicy a samym nastawnikiem). Dlatego kolejne odpalanie po dłuższym postoju owocuje grzechotaniem, bo znów pompa oleju musi dobić ciśnienie i to są te 2-3 sekundy przeważnie.
Masz czas, lubisz grzebać (choć dostęp do niektórych śrub jest delikatnie mówiąc upierdliwy), zacznij od wymiany ślizgów oraz zaworki, jeśli nie chcesz wydawać grubej kasy na nastawniki. Może pomóc i rozwiązać problem (co prawda już nie rozwiąże go na następne np. 200tyś km ale np. na 100tyś). Jak nie pomoże, to pozostają już nastawniki do wymiany.
Starych nastawników lepiej nie wyrzucaj bo może się okazać, że kupisz nowe w ASO a po roku zacznie któryś grzechotać bardziej niż te stare. Niestety taka jest obecnie jakość części nawet w ASO.
Możesz jeszcze pokombinować z olejami o innej lepkości.
A i jeszcze sprawdziłbym jakie ciśnienie generuje pompa oleju.
Warsztat zawsze będzie chciał wymieniać komplet nastawniki + zaworki zwrotne ze względu na ilość czasu jaką trzeba poświęcić, żeby się do nastawników dostać. A już na pewno jeśli jest LPG. Niestety nie jest to zabawa na jedno popołudnie jeśli chcesz to zrobić na spokojnie, czysto z odtłuszczaniem i czyszczeniem wszystkiego itd.
- drugi temat to same nastawniki. One też się zużywają ( i nie mówię tutaj tylko o ślizgach ale o samym nastawniku - czyli układ cylinder-tłoczek). Im bardziej zużyty jest ślizg, tym bardziej nastawnik musi się wysunąć -> więcej tłoczka wystaje z cylinderka -> tłoczek pracuje na mniejszej powierzchni w cylinderku, naciski występujące na nim rosną w miarę jego wysunięcia, czyli jego powierzchnia (oraz cylinderka) zaczyna się coraz szybciej zużywać. I tym sposobem powstaje kolejny punkt, którym może uciekać olej. Do póki silnik pracuje, problemu nie ma, bo wydajność pompy jest na tyle duża, że takie mikro ubytki oleju nie mają znaczenia. Natomiast w momencie kiedy silnik stoi, przez te małe nieszczelności powoli olej będzie się wysączał po za kanał olejowy w związku z czym spada ciśnienie pod tłoczkiem (w uproszczeniu - na odcinku od zaworka zwrotnego w głowicy a samym nastawnikiem). Dlatego kolejne odpalanie po dłuższym postoju owocuje grzechotaniem, bo znów pompa oleju musi dobić ciśnienie i to są te 2-3 sekundy przeważnie.
Masz czas, lubisz grzebać (choć dostęp do niektórych śrub jest delikatnie mówiąc upierdliwy), zacznij od wymiany ślizgów oraz zaworki, jeśli nie chcesz wydawać grubej kasy na nastawniki. Może pomóc i rozwiązać problem (co prawda już nie rozwiąże go na następne np. 200tyś km ale np. na 100tyś). Jak nie pomoże, to pozostają już nastawniki do wymiany.
Starych nastawników lepiej nie wyrzucaj bo może się okazać, że kupisz nowe w ASO a po roku zacznie któryś grzechotać bardziej niż te stare. Niestety taka jest obecnie jakość części nawet w ASO.
Możesz jeszcze pokombinować z olejami o innej lepkości.
A i jeszcze sprawdziłbym jakie ciśnienie generuje pompa oleju.
Warsztat zawsze będzie chciał wymieniać komplet nastawniki + zaworki zwrotne ze względu na ilość czasu jaką trzeba poświęcić, żeby się do nastawników dostać. A już na pewno jeśli jest LPG. Niestety nie jest to zabawa na jedno popołudnie jeśli chcesz to zrobić na spokojnie, czysto z odtłuszczaniem i czyszczeniem wszystkiego itd.
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie, które zabierają trochę więcej czasu ...
https://pl-pl.facebook.com/tarpaniatka/
https://pl-pl.facebook.com/tarpaniatka/





