[D3 08 4.2TDI ] Nie odpala, nie kręci, brak prądu ?
[D3 08 4.2TDI ] Nie odpala, nie kręci, brak prądu ?
Witam kolegów.
Wracałem dziś po południu z Krakowa i w połowie drogi do Zakopanego jeszcze na tej 4 pasmówce w Lubieniu wyłączył się zapłon. Na początku nie skumałem ze silnik nie pracuje, bo jechałem dość szybko, ale poczułem, że nie ma wspomagania i od razu zjechałem na bok.
Samochód nie chciał mi już zapalić. Wyglądało tak, jakby w ogóle był rozładowany akumulator. Po wciśnięciu przycisku start włączało kontrolki i normalnie jak przy "zdrowym" aucie, ale jak wcisnąłem hamulec i próbowałem uruchomić silnik, to wszystko gasło, rozrusznik nawet nie próbował kręcić. Wyskakiwał na FISie tylko komunikat Low battery.
Przyjechał znajomy z VCDS-em i podpiął, ale żadnych błędów nie wywalało. Kompletnie nic.
Na FISie też nic prócz słabego akumulatora.
Może alternator całkiem padł i nie ładowało aku podczas jazdy i w końcu mu brakło prądu na jazdę?
Próbowaliśmy rozruchu na kable i nic. Podjechała pomoc drogowa i od niej tez na kable, ale nawet nie zakręcił ani trochę. Skuter był taki, ze zapakował gość na lawetę i zawiózł mi 55 km do Zakopanego.
Czy ktoś z Was miał podobną lub identyczną sytuację, objawy?
Jakaś diagnoza na szybko co mogło się sprdlć ?
Z góry wielkie dzięki każdemu za jakieś info.
Wracałem dziś po południu z Krakowa i w połowie drogi do Zakopanego jeszcze na tej 4 pasmówce w Lubieniu wyłączył się zapłon. Na początku nie skumałem ze silnik nie pracuje, bo jechałem dość szybko, ale poczułem, że nie ma wspomagania i od razu zjechałem na bok.
Samochód nie chciał mi już zapalić. Wyglądało tak, jakby w ogóle był rozładowany akumulator. Po wciśnięciu przycisku start włączało kontrolki i normalnie jak przy "zdrowym" aucie, ale jak wcisnąłem hamulec i próbowałem uruchomić silnik, to wszystko gasło, rozrusznik nawet nie próbował kręcić. Wyskakiwał na FISie tylko komunikat Low battery.
Przyjechał znajomy z VCDS-em i podpiął, ale żadnych błędów nie wywalało. Kompletnie nic.
Na FISie też nic prócz słabego akumulatora.
Może alternator całkiem padł i nie ładowało aku podczas jazdy i w końcu mu brakło prądu na jazdę?
Próbowaliśmy rozruchu na kable i nic. Podjechała pomoc drogowa i od niej tez na kable, ale nawet nie zakręcił ani trochę. Skuter był taki, ze zapakował gość na lawetę i zawiózł mi 55 km do Zakopanego.
Czy ktoś z Was miał podobną lub identyczną sytuację, objawy?
Jakaś diagnoza na szybko co mogło się sprdlć ?
Z góry wielkie dzięki każdemu za jakieś info.
--== A8 4EVER ==--
Nie. Dodam jeszcze, że był niedawno zmieniany akumulator. Nie na nowy nieużywany, tylko na używany już, ale ponoć w lepszym stanie niż mój obecny. Może mechanik coś źle zakodował lub w ogóle zapomniał zakodować akumulatora w module zarządzania energią i dlatego mógł złapać padaczkę ?
--== A8 4EVER ==--
w jakim sensie pominąć? przecież on nie przerywa obwodu tylko mierzydice111 pisze:Próbowaliście pominąć moduł zarządzania energią ?
jak miernik cęgowy
masa z akku jest połączona bezpośrednio z budą
jak dla mnie musisz spróbować podładować ten akku albo spróbować z innym ale dobrym nie
musi być odentyczny ale żeby nie był zbyt mały
Proszę nie pisać z pytaniami technicznymi na PW - tylko na forum.
wyPAD 2020
wyPAD 2020
-
- Super Klubowicz
- Posty: 1400
- Rejestracja: 31 maja 2010, 23:09
- Lokalizacja: Wrocław
- dice111
- Moderator
- Posty: 6004
- Rejestracja: 16 maja 2009, 01:18
- Moje auto: S8 D2
- Rocznik: 1996
- Silnik: V8 4.2
- Skrzynia: Manual
- Paliwo: Benzyna
- Imię: AHC by MTM
- Lokalizacja: Těšin
Tylko system zarządzania energia w D3 jest tak durny, że zaraz po włożeniu nowego aku po tym jak padnie stary do zera nadal widzi "brak prądu".maciu pisze:w jakim sensie pominąć? przecież on nie przerywa obwodu tylko mierzydice111 pisze:Próbowaliście pominąć moduł zarządzania energią ?
jak miernik cęgowy
Swoją drogą trzeba by było sprawdzić na jakiej zasadzie działa samo kodowanie tego badziewia, czy przy okazji wykonuje jakiś tzw reset.
Black Cars Matters
tak ale to jest tylko wskazanie, kręcić powinien jak szalony sam tego doświadczyłemdice111 pisze:Tylko system zarządzania energia w D3 jest tak durny, że zaraz po włożeniu nowego aku po tym jak padnie stary do zera nadal widzi "brak prądu".maciu pisze:w jakim sensie pominąć? przecież on nie przerywa obwodu tylko mierzydice111 pisze:Próbowaliście pominąć moduł zarządzania energią ?
jak miernik cęgowy
Swoją drogą trzeba by było sprawdzić na jakiej zasadzie działa samo kodowanie tego badziewia, czy przy okazji wykonuje jakiś tzw reset.
bo wstawiałem nowe akku i nie miałem od razu czasu na kodowanie
Proszę nie pisać z pytaniami technicznymi na PW - tylko na forum.
wyPAD 2020
wyPAD 2020
Od mechanika w Krakowie wyjechałem i samochód gnał do przodu jak szalony. Miał zmieniony lejący wtrysk na nowy i zmieniony filtr paliwa + jakiś tam regulator ciśnienia paliwa. No i ten akumulator.
Podczas jazdy pokazywało mi na MMI 100% naładowania aku. Jakiś czas później.... akurat przejechałem połowę trasy od mechanika do Zakopanego czyli 55 km wyłączył się zapłon i już mi nie chciał zakręcić nawet rozrusznikiem. Na FISie info Low Battery i symbol akumulatora. Próbowaliśmy na kable odpalić z silnika pomocy drogowej i nic. Nawet nie zakręcił. Ciągle Low Battery. Gdyby to była tylko wina rozładowanego aku, to przecież powinien chyba ze sprawnego akumulatora chociaż odpalić prawda?
Może alternator całkiem padł? Nie znam się na tyle by samemu to zdiagnozować.
Błędów odnośnie elektroniki brak, odnośnie uszkodzenia silnika też brak, chociaż zauważyłem na szybko jeden błąd mianowicie wyświetliło takie coś: napiszę tak mniej więcej z pamięci, a nie dokładnie:
"Nie można uzyskać maksymalnego dolnego położenia klapy kolektora."
Czy to ma coś wspólnego z tym, że nie zapala w ogóle ?
[ Dodano: 2017-04-01, 23:10 ]
Napisze ktoś coś odnośnie tego co powyżej naskrobałem??
Podczas jazdy pokazywało mi na MMI 100% naładowania aku. Jakiś czas później.... akurat przejechałem połowę trasy od mechanika do Zakopanego czyli 55 km wyłączył się zapłon i już mi nie chciał zakręcić nawet rozrusznikiem. Na FISie info Low Battery i symbol akumulatora. Próbowaliśmy na kable odpalić z silnika pomocy drogowej i nic. Nawet nie zakręcił. Ciągle Low Battery. Gdyby to była tylko wina rozładowanego aku, to przecież powinien chyba ze sprawnego akumulatora chociaż odpalić prawda?
Może alternator całkiem padł? Nie znam się na tyle by samemu to zdiagnozować.
Błędów odnośnie elektroniki brak, odnośnie uszkodzenia silnika też brak, chociaż zauważyłem na szybko jeden błąd mianowicie wyświetliło takie coś: napiszę tak mniej więcej z pamięci, a nie dokładnie:
"Nie można uzyskać maksymalnego dolnego położenia klapy kolektora."
Czy to ma coś wspólnego z tym, że nie zapala w ogóle ?
[ Dodano: 2017-04-01, 23:10 ]
Napisze ktoś coś odnośnie tego co powyżej naskrobałem??
--== A8 4EVER ==--
zmierzyć pobór prądu i napięcie po zapłonie
druga sprawa - podać na krótko na rozrusznik
wykluczymy akku i rozrusznik
kontrolki przygasaja/terkoczą przekaźniki jak próbujesz odpalić?
kessy masz? paliłeś z kluczyka (stacyjki)?
druga sprawa - podać na krótko na rozrusznik
wykluczymy akku i rozrusznik
kontrolki przygasaja/terkoczą przekaźniki jak próbujesz odpalić?
kessy masz? paliłeś z kluczyka (stacyjki)?
Proszę nie pisać z pytaniami technicznymi na PW - tylko na forum.
wyPAD 2020
wyPAD 2020
Kontrolki przygasają na moment, ale nie ma terkotania charakterystycznego jak przy słabym aku.
Słychać, że po przekręceniu kluczyka w stacyjce chce zakręcić rozrusznikiem, ale po 2 sekundach już nic się nie dzieje.
Na razie samochód mam u mechanika, ma się zająć nim na początku tygodnia, ale chciałem tak mniej więcej z Waszej wiedzy ustalić co to może być za awaria. Zawsze lepiej mieć jakąś wiedzę, jakieś sugestie i podsunąć mechanikowi.
Pozdrawiam.
[ Dodano: 2017-04-02, 15:19 ]
A coś odnośnie tego błędu z dolnym położeniem klapy kolektora ?
[ Dodano: 2017-04-04, 09:26 ]
Na razie mechanik naładował porządnie akumulator i dalej silnik nie odpala. Niby chce zakręcić rozrusznikiem, ale jakby coś blokowało.
Powiedział że dziwnie to wygląda, tak jakby główny prąd gdzieś padł, może jakaś instalacja czy coś...
Jeszcze jutro będzie grzebał jak znajdzie czas. Może się uda zdiagnozować...
Dziwne, żeby diesel tak nagle padł i to bez jakichkolwiek wcześniejszych oznak...
[ Dodano: 2017-04-04, 10:41 ]
Czy może to być uwalony sterownik silnika? Albo usterka modułu zarządzania energią?
Słychać, że po przekręceniu kluczyka w stacyjce chce zakręcić rozrusznikiem, ale po 2 sekundach już nic się nie dzieje.
Na razie samochód mam u mechanika, ma się zająć nim na początku tygodnia, ale chciałem tak mniej więcej z Waszej wiedzy ustalić co to może być za awaria. Zawsze lepiej mieć jakąś wiedzę, jakieś sugestie i podsunąć mechanikowi.
Pozdrawiam.
[ Dodano: 2017-04-02, 15:19 ]
A coś odnośnie tego błędu z dolnym położeniem klapy kolektora ?
[ Dodano: 2017-04-04, 09:26 ]
Na razie mechanik naładował porządnie akumulator i dalej silnik nie odpala. Niby chce zakręcić rozrusznikiem, ale jakby coś blokowało.
Powiedział że dziwnie to wygląda, tak jakby główny prąd gdzieś padł, może jakaś instalacja czy coś...
Jeszcze jutro będzie grzebał jak znajdzie czas. Może się uda zdiagnozować...
Dziwne, żeby diesel tak nagle padł i to bez jakichkolwiek wcześniejszych oznak...
[ Dodano: 2017-04-04, 10:41 ]
Czy może to być uwalony sterownik silnika? Albo usterka modułu zarządzania energią?
--== A8 4EVER ==--
Rozrusznik kręci z akumulatora normalnie. Czyli wychodzi na to, że prąd normalnie jest i jest ok.
Natomiast silnik nie chce się kręcić. Mechanik próbował przekręcić silnikiem od spodu samochodu przez taką dziurkę, to trochę obrotu robi i się zacina. Postraszył mnie, ze może jakiś korbowód jest pogięty... albo cylinder rozyebany.... Nawet nie chcę myśleć o tym.
Natomiast silnik nie chce się kręcić. Mechanik próbował przekręcić silnikiem od spodu samochodu przez taką dziurkę, to trochę obrotu robi i się zacina. Postraszył mnie, ze może jakiś korbowód jest pogięty... albo cylinder rozyebany.... Nawet nie chcę myśleć o tym.
--== A8 4EVER ==--